PREHISTORIA


Jak to się zaczęło?
Kiedy po raz pierwszy w Polsce użyto nazwy „Toyota”?

By znaleźć odpowiedź na to pytanie musimy cofnąć się do 14 listopada 1957 r. Tego dnia do Tokio przybył pierwszy po wojnie ambasador reprezentujący Polskę, dr Tadeusz Żebrowski. W Warszawie otwarto ambasadę Cesarstwa Japonii, od lutego 1958 r. ambasadorem był Ōta Saburō. 26 kwietnia 1958 roku podpisany został w Tokio Traktat Handlowy pomiędzy PRL a Japonią. W tym czasie w Tokio wyświetlono „Kanał” Andrzeja Wajdy, Japonię odwiedził zespół „Mazowsze”. Strona polska eksportowała do Kraju Kwitnącej Wiśni surowce. Import obejmował maszyny i urządzenia przemysłowe, a od lat 60. wyroby elektroniczne. Mimo współpracy gospodarczej, w polskiej prasie motoryzacyjnej rzadko pisano o japońskiej motoryzacji. Na przełomie lat 50 . i 60. łatwiej można było znaleźć wzmiankę dotyczącą niszowych brytyjskich marek jak Berkeley czy Meadows, lub przeczytać artykuł „Chiny motoryzują się” niż choćby jedno zdanie o eksporcie samochodów Toyopet Crown na Maltę czy debiucie Toyoty Land Cruiser w USA.

Sytuacja zmieniła się w czerwcu 1961 r. Wówczas na łamach tygodnika „Motor” (33/ 1961) zamieszczono historyczny dziś tekst „Japoński Volkswagen” o nowym wówczas modelu Toyota (Toyopet) Publica. „Tak wygląda samochód Publica – dwudrzwiowa, samonośna, całkowicie stalowa limuzyna. Japończycy spodziewają się, iż zostanie Volkswagenem ich kraju” – czytamy w artykule. Słowa okazały się prorocze: w 1955 r. Toyota wprowadziła model Corolla, który zdetronizował VW „Garbusa”, zdobywając tytuł najchętniej kupowanego samochodu świata. Poza opisem auta po raz pierwszy w polskiej prasie opisano specyfikę japońskiej motoryzacji:

„Japończycy od kilku już lat rozbudowują intensywnie swój przemysł samochodowy i zamierzają eksportować wytwarzane pojazdy nie tylko do krajów sąsiednich, lecz również do Stanów Zjednoczonych”.

Faktycznie eksport Toyoty do USA trwał już od 31 października 1957 r.

W artykule czytamy:

„Japonia posiada rozwiniętą sieć dróg, lecz są to w większości przypadków drogi o bardzo złej nawierzchni. Nic więc dziwnego, że konstruktorzy tamtejsi kładą duży nacisk na trwałość podwozi, a w szczególności jego zwieszenia. (...) Ostatnio daje się zauważyć chęć produkowania pojazdów nieróżniących się od samochodów europejskich. Przykładem tego jest wprowadzony niedawno do produkcji samochód firmy Toyopet model Publica. (...) Publica posiada również dwucylindrowy, przeciwsobny, chłodzony powietrzem silnik umieszczony z przodu i napędzający koła tylne osadzone na sztywnej osi. Firma przewiduje produkcję początkowo około 1000 sztuk miesięcznie, która ma w ciągu roku 1962 czterokrotnie wzrosnąć. Produkowane będzie jedynie nadwozie dwudrzwiowe , mieszczące cztery osoby i odznaczające się spokojnymi, dość ładnymi liniami”.

Historyczny artykuł - po raz pierwszy w polskiej prasie pojawiła się wzmianka o Toyocie

W latach 1961-68 o Toyocie pisano niezwykle rzadko. W tym czasie już niemal na bieżąco opisywano nowości zachodnioeuropejskich firm. Mimo różnic ideologicznych miejsce poświęcano nawet opisom samochodów z USA. Na XVIII Letnich Igrzyskach Olimpijskich, które odbyły się w Tokio w 1964 roku, Irena Kirszensztein, Jerzy Kulej, Waldemar Baszanowski i kilku innych polskich sportowców zdobyło złote medale, lecz Japonia nadal była samochodową „ziemią nieznaną”. Osoby podróżujące na Zachód kupowały wprawdzie japońskie aparaty fotograficzne czy magnetofony, które cieszyły się znakomitą opinią, lecz na polskich drogach Toyota była marką egzotyczną. Sytuacja zmieniła się na przełomie 1967/68. Polska delegacja z ministrem handlu PRL Witoldem Trąpczyńskim odwiedziła Tokio. Powstała Polsko-Japońska Komisja Mieszana ds. współpracy gospodarczej. W Warszawie otwarto biura japońskich firm handlowych Nichimen, Nisshō Iwai i Sumitomo. Ich przedstawiciele prezentowali ofertę przemysłu maszynowego oraz foldery motoryzacyjne m.in. firmy Toyota.

W relacji z salonu samochodowego w Brukseli (Motor 8/68 z 25 lutego 1968 r.) czytamy:

„W Brukseli można było zauważyć skoncentrowany atak producentów japońskich. Aż siedmiu wytwórców z tego kraju zdecydowało się wziąć udział w tej imprezie. Prezentowano na ogół pojazdy o klasycznym układzie napędowym i pojemności od 1,5 do 2,3 litra. Większość eksponatów odznaczała się starannym wykończeniem i bogatym wyposażeniem”.

Relację opatrzono zdjęciem Toyoty Crown, „największego samochodu tej marki eksportowanego do Belgii”.

Zdjęcie Toyoty Crown w „Motorze”, luty 1968

5 maja 1968 r. „Motor” zamieścił pierwsze zdjęcie Toyoty Corolli (KE10).

„Toyota Corolla 1100 produkowany jest w Japonii w ilości 30 tysięcy sztuk miesięcznie, chociaż zapotrzebowanie na ten wóz jest znacznie wyższe. Samochód osiąga prędkość maksymalną w granicach 120-130 km/h i wyposażony jest w silnik o mocy 55 KM”.

Debiut Corolli w polskiej prasie (1968)

W czerwcu 1968 r. pierwszy w Polsce egzemplarz Corolli z silnikiem 1.1 i 3-drzwiowym nadwoziem kombi trafił do badań drogowych w Centralnym Ośrodku Konstrukcyjno-Badawczym Przemysłu Motoryzacyjnego (ob. PIMOT). W testach porównywano samochody kilku potencjalnych licencjodawców. Rządowy plan przewidywał bowiem zakup licencji na samochód małolitrażowy, spłatę jej gotowymi pojazdami, lub podzespołami i eksport do krajów kapitalistycznych. Z kilku ofert w 1971 r. wybrano propozycję koncernu Fiat i zakupiono licencję na model 126p.