WSPOMNIENIA:
CHODZEŃ

Lech i Piotr Chodzeń, właściciele salonów/ASO Toyoty
w Warszawie i Piasecznie oraz salonu Lexusa

Lech Chodzeń: Był 1976 r., odszedłem z pracy w TVP. Chciałem otworzyć warsztat samochodowy. Był to moment, kiedy władza nie sprzeciwiała się już prywatnym firmom. Zaryzykowałem, było to duże przedsięwzięcie. Warsztat mieścił się w Piasecznie przy Geodetów 2, a ponieważ w Warszawie była już ulica Geodetów, zmieniliśmy adres na Puławska i tak jest do dziś.

Na początku mój warsztat zajmował się naprawami blacharsko-lakierniczymi i zabezpieczeniem antykorozyjnym nadwozi. Później otworzyłem warsztat mechaniczny. W 1986 r. Pol-Mot poszukiwał partnerskich firm, serwisów Toyoty. Pierwsza nasza umowa była trójstronna: Polmot, Nisshō Iwai i moja firma. Przeszedłem kilkudniowe szkolenie w Nagoya (Japonia), później w Brukseli, do dziś przechowuję certyfikaty. Prowadziłem także pierwszy w Polsce sklep z oryginalnymi częściami do Toyoty. Do 1990 roku sprzedawaliśmy je tylko za bony Pekao.

Stacja obsługi Toyoty w Piasecznie, początek lat 90.

W grudniu 1990 r., kiedy powstała Toyota Motor Poland doszło do spotkania właścicieli serwisów i salonów obsługujących Toyotę z Pol-Motem i stroną japońską czyli Nisshō Iwai. Każdy z nas zdecydował, czy pozostaje w sieci Toyoty czy z Pol-Motem zajmuje się sprzedażą innych marek. Wybrałem pracę dla producenta, zostałem z Toyotą. Tak też postąpili właściciele serwisów w Radości, Łodzi, Jan Kozłowski ze Szczecina i Józef Ważny z Gdańska. Ci, którzy wybrali Pol-Mot założyli m.in. firmę Belvedere Motors, importującą Daihatsu. W grudniu 1990 r., gdy tylko powstała firma Toyota Motor Poland, zamówiliśmy pierwszą partię samochodów. Były to głównie Corolle 1.8 z silnikiem Diesla, ale także Corolle z silnikiem benzynowym 1.3 z nadwoziem hatchback i sedany. Czy pamiętam pierwszy sprzedany samochód? To nie było jedno auto, tylko kilkadziesiąt, przyjechały do nas na lorach w marcu 1991 r. To było szaleństwo! Ludzie „zaklepywali” samochody stojące jeszcze na lorze, wyrywali sobie auta na placu przed serwisem! Brali każdy kolor, były głównie białe i czerwone, parę aut z lakierem metalik, ale nie było jeszcze za niego dopłat. W kolejce do kasy w okienku dwie panie zaczęły się szarpać. Stojąca bliżej okienka narzekała, że auta są tylko białe, ta za nią „To ja biorę białą!”. „A kto pani powiedział, że ja rezygnuję z białej?” odpowiedziała ta bliżej okienka, zaczęła się szarpanina, panie prawie się pobiły o auto! Na początku był warsztat, recepcja z poczekalnią, auta wydawaliśmy na placu przed budynkiem warsztatu. Salon z prawdziwego zdarzenia zbudowaliśmy w 1992 roku, do dziś był już kilka razy rozbudowany, powiększany.

Budowa pierwszego salonu Toyota Chodzeń (1992)

Wiosną 1991 r. wybuchły pierwsze walki w Jugosławii, która niedługo później się rozpadła. Toyota skierowała do Polski partię aut zamówionych właśnie do Jugosławii. To były tylko sedany z benzynowym silnikiem 1.3, miały nieznane jeszcze u nas wyposażenie dodatkowe: obrotomierze i spryskiwacze reflektorów. To spodobało się klientom, później auta na polski rynek też miały te opcje. W maju 1991 r. przywieziono kilka sztuk modelu Celica ST180. Auta miały dwulitrowy silnik, ponad 150 koni mocy, poszerzone nadkola czyli „wide body”. Do wyboru był kolor czarny lub czerwony. Celica kosztowała ok. 327 milionów, prawie tyle co Camry.

Jedna z kilku Celic sprzedanych w Piasecznie (1992)

Piotr Chodzeń: Na początku 1991 roku Corolla 1.3 XL, trzydrzwiowy hatchback kosztował 94 miliony. Parę miesięcy później cena skoczyła do 124 milionów. Sedan 1.3 (benzyna) kosztował 114 milionów. Najdroższa z Corolli była wersja Diesel 1.8, w Polsce dostępna tylko jako sedan – 132 miliony. Kombi nie było wtedy dostępne. Co kilka dni cena się zmieniała w zależności od dziennego kursu dolara. Rano Witold Nowicki przesyłał nam teleksem cennik obowiązujący we wszystkich salonach w danym dniu. W czerwcu 1991 r. zamieściliśmy 6-modułowe ogłoszenie-reklamę w „Gazecie Wyborczej”. Kosztowało 10,5 miliona zł. W ciągu kilku dni przyjechało ponad 10 klientów, którzy kupili auta. W czerwcu 1991 r. rynek nasycił „pierwszy głód”. Pojawiali się kolejni klienci, znajomi tych, którzy już mieli Toyotę. Do naszego serwisu przyjeżdżali klienci z całej Polski, nawet z Wrocławia, Szczecina. W tym czasie wprowadzono 35 procentowe cła na samochody spoza Unii Europejskiej. Powstał kontyngent bezcłowy, ale i tak do wprowadzenia Cariny E wszystkie modele Toyoty pochodziły z Japonii. Od początku 1992 r. sprzedawaliśmy model Starlet i Corollę 1.6 GLi z nadwoziem liftback. To auto miało już wspomaganie kierownicy i elektrycznie podnoszone szyby. W tym czasie w naszej ofercie była Camry GX 3.0 z silnikiem V-6 i seryjnym ABS, w cenie 323 miliony i Carina II za 160 milionów. W tym czasie wprowadzono nowe opcje. Lakier metalik wymagał już dopłaty 15-30 milionów w zależności od auta. Od jesieni 1992 r. sprzedawaliśmy nowy model Corolli i Carinę E.

Początek sprzedaży Toyota Carina E (1992)

Lech Chodzeń: W ciągu ostatnich 25 lat szczególnie trudne były lata 1993-94. Wysokie cła powodowały, że ceny aut były wyśrubowane jak na możliwości polskiego klienta. Większość nowych samochodów to była produkcja FSO i FSM. Latem 1993 r. przyleciał do Warszawy pan Toyoda. Podtrzymywał nas na duchu, mówił, że przetrwamy trudny okres. Pomogło nam wprowadzenie kontyngentu bezcłowego, który obejmował Carinę E. Przy ustalaniu cennika w latach 90. staraliśmy się, by przez cło cena za produkowaną w Japonii Corollę nie była zbyt wysoka. Carina E miała z kolei zerową stawkę, szukaliśmy więc kompromisu, który był do zaakceptowania przez naszych klientów. Dla obniżenia cła niektóre elementy podnoszące wartość samochodu, jak np. klimatyzacja czy poduszka powietrzna kierowcy były montowane już w Polsce, w naszym warsztacie. Kiedy wprowadzono kontyngent bezcłowy największa sprzedaż samochodów w naszym salonie to okres od stycznia do marca.

Cenniki Toyoty z lat 1993-95

Wiosną, gdy wyczerpał się kontyngent, klientów było nieco mniej. Rynek ożywiał się przed wakacjami, gdy ludzie kupowali auto przed urlopowym wyjazdem. Dziś sprzedaż rozkłada się równomiernie, są akcje promocyjne czy wyprzedaże aut z poprzedniego rocznika, ale sprzedaż jest zrównoważona, przewidywalna. Zainteresowanie klientów wzrasta zwykle po wprowadzeniu nowego modelu. Prawdziwe „oblężenie” salonu przeżyliśmy przed 1 maja 2004 r. Wtedy wiele osób obawiało się, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej samochody podrożeją, ale nic się zmieniło.

Reklama prasowa ASO Toyota Chodzeń (1994)

Piotr Chodzeń: Potrzeby klientów, ich gust, oczekiwania, zmieniają się z biegiem czasu. Kiedy w 1986 roku powstał nasz serwis, większość klientów przyjeżdżała to Corollą lub Cariną II z silnikiem Diesla. Lata 90. to okres, gdy w cenniku dominowały auta benzynowe. W 2000 roku Toyota wprowadziła Diesle D-4D. Kilka lat temu klienci zainteresowali się autami z napędem hybrydowym, ale było to kilkanaście sztuk rocznie. Dziś hybrydy to już ponad 16 procent sprzedaży w naszym salonie.

W latach 90. nie było takiego popytu na SUV-y i terenówki jak dziś. Pierwszy egzemplarz Land Cruisera sprzedaliśmy około 2000 roku. Od 1995 r. w ofercie był RAV4, ale tylko w wersji 3–drzwiowej, z benzynowym, dwulitrowym silnikiem. Wersja pięciodrzwiowa pojawiła się w Polsce dopiero wraz z drugą generacją modelu, w 2000 roku. Popularność Toyoty w Polsce wzrosła po wprowadzeniu Yarisa do oferty.

Lech Chodzeń i dostawa Yarisów jeszcze z Japonii (2000)

Lech Chodzeń:Mamy bardzo wielu klientów ze świata kultury, filmowców. Jedną z pierwszych Celic w 1991 r. kupił operator filmowy Witold Adamek. Jedną z pierwszych Corolli kupiła prezenterka Krystyna Loska. Poza tym naszymi klientami byli i są aktorzy: Andrzej Łapicki, Zbigniew Zapasiewicz, Mariusz Benoit, Leonard Pietraszak, piosenkarka Helena Kunicka i wielu innych. Jeszcze w latach 80. Carinę kupił u nas mecenas Zbigniew Romaszewski. Już jako senator był naszym klientem, kupił Avensis w naszym salonie przy Czerniakowskiej. Od kilkunastu lat naszą stałą klientką jest II wicemiss z 1987 roku, Bogna Sworowska. Wiele znanych osób to klienci naszego salonu Lexusa.

Piotr Chodzeń: Toyota ma w Polsce znakomitą opinię. Wynika ona z jakości samochodów i najlepszego serwisu. Jest pierwszą marką w Polsce, która otworzyła własne centrum szkoleniowe, Akademię Toyoty. Tam szkoli się najlepszych mechaników i sprzedawców. Choć na co dzień konkurujemy ze sobą, zdarzało się i zdarza, że współpracujemy z innymi dealerami Toyoty. Kiedyś zdarzyło się, że przyjechała do nas tuż przed weekendem klientka z Wrocławia. W jej samochodzie całkowicie zużyły się klocki hamulcowe. Musiała jeszcze tego samego dnia wracać. Sprawdziłem, nie mieliśmy ich w magazynie. Pojechałem do Radości, kupiłem komplet i wymieniłem je osobiście. Mamy ustalone godziny pracy serwisu, ale czasem pracujemy „do ostatniego klienta”.

Serwis (2003)

Lech Chodzeń: Od grudnia 1990 roku, od momentu, gdy powstała Toyota Motor Poland wiele się zmieniło. Przy istniejącym już serwisie zbudowaliśmy pierwszy salon przy Puławskiej, wtedy ulicy Geodetów, później kilka razy przebudowaliśmy go, teraz jest znacznie większy. Na początku sprzedawaliśmy około 250 samochodów w ciągu roku. W 2003 roku przekroczyliśmy poziom 700 aut rocznie. Przy Puławskiej, kilometr dalej zbudowaliśmy salon Lexusa.

Salon Lexus (2009)

Zbudowaliśmy także drugi salon przy Czerniakowskiej. Od kilku lat częścią Toyota Chodzeń jest firma Carter, autoryzowany salon i serwis Toyoty w Gdańsku. Gdyby policzyć wszystkie samochody Toyota sprzedane od marca 1991 r. pewnie byłoby ich ponad 30 tysięcy.

Piotr Chodzeń: Większość naszych klientów jest bardzo lojalnych wobec marki Toyota. Niektórzy kupują u nas już piąty, szósty czy nawet ósmy samochód. To już kolejne pokolenie klientów, dzieci i wnuki, tych którzy kupowali u nas pierwszą Toyotę na początku lat 90. Są i tacy klienci, którzy kupili Toyotę 20 lat temu, są zadowoleni i jeżdżą nią do dziś. Klienci indywidualni są dla nas bardzo ważni, mamy też klientów z firm. W salonie przy Puławskiej to proporcja 50/50, przy Czerniakowskiej, bliżej centrum Warszawy, gdzie jest więcej firm już 70% to auta flotowe a 30 % to klienci indywidualni.


Salon Chodzeń Puławska (2010-2015)


Salon Chodzeń Czerniakowska (2007-2015)